Czy możemy jeść lody bez żadnych ograniczeń ?

Czy możemy jeść lody bez żadnych ograniczeń ?

Zdaniem niektórych osób, w tym również dietetyków występujących w programach śniadaniowych możemy jeść lody całkowicie bezkarnie. Wynika to z faktu, że nasz organizm potrzebuje ogrzać lody do temperatury panującej w żołądku. Ogrzanie to pociąga za sobą wykorzystanie energii wyższej od energii dostarczonej bezpośrednio z lodów. Niestety nic bardziej mylnego.

Dlaczego zatem jest to nieprawda ?

Po pierwsze zacznijmy od rodzaju lodów jakie możemy spotkać w sklepach:

  1. Sorbety – lody składające się z zamrożonej wody, cukru oraz dodatku owoców (czasami tych owoców, a czasami bardzo bardzo niewiele, a za kolor odpowiadają barwniki, aromaty i wzmacniacze smaku) – ich kaloryczność waha się najczęściej między 50-80kcal/100g
  2. Lody mleczne – składające się z mleka i różnego rodzaju dodatków smakowych – ich kaloryczność to najczęściej 120-140kcal
  3. Lody śmietankowe – składające się ze śmietanki i dodatków smakowych – ich kaloryczność to najczęściej 170-210kcal. Większa kaloryczność od lodów mlecznych jest podyktowana większą ilością tłuszczu w śmietance w odniesieniu do mleka
  4. Lody bakaliowe i/lub w czekoladzie – najbardziej kaloryczne lody dostępne na rynku, których kaloryczność niejednokrotnie dochodzi do 320-350kcal

W jaki sposób wyliczyć zatem ile nasz organizm potrzebuje energii, by ogrzać takiego loda do temperatury w której może go strawić (czyli do ok. 38 stopni Celsjusza – tutaj wartości te w różnych publikacjach są różne niemniej 1-2 stopnie różnicy w niczym nie robią). Jeśli lód po wyciągnięciu z zamrażarki ma powiedzmy ok -10 stopni a ma mieć +38 stopni to różnica całkowita o jaką musi zostać ogrzany wynosi 48 stopni Celsjusza. Dla uproszczenia przyjmijmy 50 stopni Celsjusza.

Co to jest kaloria ? Kaloria to ilość energii niezbędna do podgrzania 1 grama substancji (a dokładnie wody) o 1 stopień Celsjusza pod ciśnieniem 1 atmosfery. Lód mleczny czy śmietankowy to oczywiście nie woda, ale różnice w tym względzie są bardzo niewielkie. Naszym celem jest podgrzanie przykładowego loda (przyjmijmy, że waży on 100g – to wcale nie tak mało) o 50 stopni Celsjusza. Zatem:

100g loda * 50 stopni Celsjusza = 5000 kalorii.

Wydaje się sporo – ale … Na produktach spożywczych nie mamy kalorii (cal), a kilokalorie (kcal). Czyli 5000cal to raptem 5kcal. Nie jest to jednak wszystko – dodać do tego należy ciepło utajane niezbędne do przemian fazowych – w dużym skrócie w tym przypadku wynosi ono ok 7-8kcal. Zatem energia organizmu potrzebna do strawienia loda o wadze 100g wynosi ok 12-13kcal. Najmniej kaloryczne lody – sorbety – mają ok 50-60kcal w 100g, czyli i tak spożywamy ok 40-50kcal, które powinniśmy wliczyć do bilansu energetycznego.

Pamiętajmy jednak, że z punktu widzenia dietetycznego najlepsze lody to mimo wszystko lody mleczne – stosunkowo niewiele więcej kalorii od sorbetów, a w składzie mają mleko, czyli w dużym uproszczeniu wapń niezbędny do prawidłowej struktury naszych kości.